18 lutego 2012

|04|

    Rozłożyłam się na dywanie obok Liama i Zayna. Poprawiłam koszulkę,którą pożyczył mi Styles,spodnie,które też do niego należały.Jedynie on był mniej więcej moich rozmiarów, co prawda i tak ubrania były na mnie za duże. Harry teraz plótł warkoczyka mojej młodszej siostrze,Louis rozmawiał ze swoją siostrą Lottie przez telefon,opierając się o plecy Hazzy. Zmęczona położyłam głowę na ramieniu Payne'a i Niall,który wyszedł z kuchni trzymając wielką miskę czipsów krzyknął:
-Tato, pocałuj mamę!
-Nialler ma rację!-przyznał Zayn.-Całuj,Beth!
-Pocałuj ją! Pocałuj!-skandowało całe One Direction i moja siostrzyczka.-Całujcie się, no!
   Liam popatrzył na mnie przestraszonym wzrokiem,a ja szybko cmoknęłam go w policzek. Głośno wypuścił powietrze z płuc,a chłopcy nie wyrażali jakiegokolwiek entuzjazmu.
-Liz, ale to nie tak! W usta!-krzyknął Lou.-No nie dajcie się prosić!
 Wywróciłam teatralnie oczami i dałam mu szybkiego buziaka,ledwo muskając wargi.
-To nie był pocałunek!-krzyknął oburzony loczek.-Payner, wiemy, że umiesz się całować. ( Zastanawiało mnie skąd to wiedzą,ale nie zamierzałam wnikać.)-Więc albo ją pocałujesz ,albo ja to zrobię!
 "Tatuś" podniósł się do pozycji siedzącej,a ja w ślad za nim. W okół był straszny hałas,który spowodowało zaledwie kilku ludzi. Zayn wyjął swój telefon i przygotował się jak paparazzi. Wzięłam głęboki wdech i nachyliłam się w stronę Brytyjczyka. Przymknęłam powieki i poczułam ciepło dłoni na policzku,sekundę później nasze usta się złączyły w pocałunku. Rozchyliłam wargi i pozwoliłam mu ssać mój język. Wsunęłam rękę w jego gęste włosy i przyciągnęłam go jeszcze bliżej. Po dobrej minucie musieliśmy się od siebie oderwać,chociaż z wielką niechęcią. Spojrzałam na jego płonące powieki i niesamowite oczt,a które opadało kilka kosmyków.
-Razem z Niallem twierdzimy, że to całkiem niezły wstęp do pornola-zaśmiał się Harry.-Ale tylko Zayn będzie go oglądał.
-Ale dlaczego tylko on?-zapytałam ściągając gęste brwi.-Czegoś nie wiem?
-No jak to!-zaśmiała się ośmiolatka.- Koniec Ziama!
-Kim jest Zaim?-wszyscy się śmiali i nie raczyli mi odpowiedzieć.-Dobra,zostawmy tą sprawę. Nie ogarniam was... I o to wam chodziło?
-O to,ale przez chwilę myślałem, że będę miał wam demonstrować jak to się robi-uśmiechnął się się łobuzersko.
-A na kim byś demonstrował?-obróciłam się w jego stronę, tak żeby rozmawiać twarzą w twarz,a nie wykręcając szyję.
-No jak na kim?-zapytał wybuchając śmiechem.-Na tobie,oczywiście.
W odpowiedzi zarumieniłam się jak nigdy przedtem. Myślałam, że zapadnie cisza,ale głos z irlandzkim akcentem stwierdził:
-Możemy was teraz uznać za parę,Eliam?
-"Eliam" what the fuck?-zapytałam po raz kolejny ściągając zdziwiona brwi.- Co to jest? No i weź...Ogarnij ich tu!
-No,Eliza i Liam-wytłumaczył blondyn.-Coś jak Jelena czy Delena.
-Liza lepsza-zaproponował Louis.-Przyznaj, że lepiej brzmi.
-Czyli ja wiem jak podpisać filmik i te zdjęcie-mruknął Malik.-Co powiedzą Paynerki ?
-A co mają powiedzieć Payner znalazł sobie mamusię-odparł Styles.-Pauline, chcesz już spać?
-Mhm-mruknęła zaspana przecierając bladoniebieskie oczy.-Ellie...
-Dobra,ja już wam wszystkim mówię dobranoc i proszę o ciszę -powiedziałam biorąc moje maleństwo na ręce.-Która sypialnia?
-Pierwszy pokój po prawej-powiedział Liam.-W czym ci pomóc?
-Poradzę sobie-odparłam pewnym głosem.
  Zamknęłam za sobą drzwi i położyłam Paulę na wielkim dwuosobowym łóżku. Głosy należące do One Direction ucichły i po chwili moja siostra słodko chrapała. Czując jej ciepło obok siebie poczułam się rozluźniona. Z początku nie mogłam zasnąć,bo cieszyłam się jak dziecko,gdyby nie fakt, że moja siostrzyczka spała,wybuchłabym i zaczęła krzyczeć entuzjastycznym głosem. Wreszcie gdy moje oczy zaczęły się przymykać, usłyszałam ciche pukanie.Podniosłam się niechętnie i uchyliłam drzwi. Na początku oślepiło mnie jasne światło z lampy w korytarzu. Chwilę potem ujrzałam niepewny wyraz twarzy Liama.
-Obudziłem cię?-zapytał trochę przestraszonym tonem.
-Ledwo co, zamknęłam oczy-wciąż opierałam się o framugę.-Coś się stało?
-Nie,nic-powiedział już bardziej rozluźniony.-Chciałbym cię gdzieś zabrać...
-O tej porze?!-zrobiłam wielkie oczy i zaraz potem uciszyłam się, zdając sobie sprawie, że mała spała. Nie wiem co on sobie widział w nocnych eskapadach. Nie chciałam go urazić i obudzić mojej siostrzyczki,więc nawet powstrzymałam się od sarkastycznego komentarza. -A co z Pauline?
-Harry się obok niej położy-miał pewnie już wszystko zaplanowane.-Chyba, że nie chcesz...
-Pójdę,ale daj mi chwilkę-odparłam grzecznie zamykając drzwi i  po omacku szukając moich ubrań.
   Po jakiejś minucie macania mebli i kantów  znalazłam je na poręczy krzesła, Pośpiesznie się ubrałam i związałam włosy w wysoki koczek. Intrygowało mnie co chciał mi pokazać Payne w śpiącym już Londynie. Otworzyłam drzwi i ujrzałam szopę kręcących się włosów,spuściłam  wzrok i stwierdziłam, że jest kompletnie nagi. W porę się zakrył ręcznikiem,ale i tak na mojej szyi  i policzkach pojawiły się czerwone plamy. Zduszonym głosem zapytałam:
-Często paradujesz po domu na golasa?
-Chłopacy się już przyzwyczaili od pierwszego dnia w domu jurorów kiedy się spotkaliśmy-nie był wcale zmieszany,a wręcz cieszył się, że zobaczyłam go w negliżu.
-Nie wpuszczę cię do sypialni mojej siostry,póki nie założysz czegoś!
-Już się tak nie denerwuj-posłał mi rozbrajający uśmiech.
-Co się stało?-zaniepokojony Liam wyszedł ze swojego pokoju i popatrzył na Stylesa karcącym wzrokiem.-Boże, ty nigdy nie dorośniesz? "Tatuś" otoczył mnie ramieniem i przyciągnął mnie bliżej siebie. Spojrzał na Hazzę jak wściekły ojciec na psocące dziecko,ale nic więcej nie powiedział tylko pocałował mnie w czubek głowy.
-Idziemy?-zapytałam. Nie odpowiedział tylko wziął mój płaszcz i pomógł mi go założyć. Wsunęłam tenisówki i poczekała,aż on się ubierze. Wyszliśmy na ulicę i zadrżałam,kiedy zimny wiatr zawiał w moją stronę.
-Zimno ci,Ellie?-zapytał z troską.-Chcesz mój szalik? Jeżeli wolałabyś zostać w ciepłym łóżku, możemy wrócić.
-Daj spokój-przytuliłam się do niego.-Ty jesteś cieplejszy niż kaszmirowy szalik i kołdra.
  Uśmiechnął się zmieszany i ruszyliśmy w stronę Tamizy. Drogę pokonowaliśmy trzymając się za ręce i podziwiając piękno Londynu po zmroku. Przeszliśmy już wielki most i zastanawiałam gdzie weźmie mnie piosenkarz. Oparłam głowę o jego ramie i spojrzałam na jego piękny profil. Czy to możliwe, że taki Liam Payne idzie ze mną teraz za rękę? Pewnie śnię o tym w łóżku,tuląc się do Pauli.ten sen jest bardzo realistyczny...Nigdy podczas żadnego z wytworów mojej wyobraźni nie czułam ciepłą dłoni.
-Jesteśmy na miejscu-mruknął, wyrywając mnie z zadumy. Staliśmy pod London Eye. Wielka kula z bliska robiła wielkie wrażenie, z daleka też,ale teraz przy Paynerze wyglądała niesamowicie.Liam pociągnął mnie za rękę do środka budynku, żeby kupić bilet. Po chwili stałam już we wnętrzu szklanej kuli. Oparłam się o barjerkę i zaczęłam podziwiać panoramę miasta.
-Chciałem cię zabrać w jakieś wyjątkowe miejsce-Payne stanął przy mnie.
-To jest piękne...-powiedziałam nie odrywając wzroku od coraz bardziej oddalającym się budynkom.
-Prawda-stwierdził patrząc na mnie. Nachylił się ku mnie,ale zanim mnie pocałował rzekł:-Przepraszam za to, że chłopaki zmusili cię do tego pocałunku. Chciałbym naprawić to... Jak byłem młodszy Londyn w świetle reflektorów zrobił na mnie wielkie wrażenie i pomyślałem... Pewnie masz mnie za jakiegoś dziwaka,który przejmuje się pierwszymi pocałunkiem.
-Nie uważam cię za dziwaka,ale za romantyka. I dobrze pomyślałeś, że mi się tutaj spodoba-dzieliły nas milimetry. Po kilku sekundach nasze wargi złączyły się w namiętnym pocałunku. Był jeszcze bardziej zmysłowy od pierwszego,bo świadomość, że Brytyjczyk tak to wszystko zaplanował i z jak bardzo starał się , żeby ten był "idealny". I tak o to drugi pocałunek był lepszy od pierwszego...

Od autorki: Dotrwaliśmy do tego czwartego. Końcówka nie jest idealna, coś mi się jak zwykle nie podoba. Jak na razie Hazzy dużo nie ma,ale będzie więcej w niedalekiej przyszłości. Na samym dole pojawiły się dwie nowe bohaterki Avery- która naprawdę dużo narozrabia, Taylor-która uszczęśliwi jednego z chłopców. Dziękuję za te 10 komentarzy. <3 Kiedyś na blogach nawet 3 nie mogłam się doprosić, a tu taki szok. Od początku całkiem nieźle idzie. Jestem chora,więc może zostanę w domu i przepisze rozdziały z zeszytu. A tak na koniec chciałabym bardzo polecić bloga @Eternitywith1D link do bloga . <3
xxx

15 komentarzy:

alse pisze...

ten blog jest świetny <3 co prawda nie znam 1d ale chyba ich polubie <3
jaajka ;DD

Anonimowy pisze...

mega ♥♥

Anonimowy pisze...

boskie kochana <3

Milka pisze...

Oghh super odcinek :D Nie mogę doczekac się nexta :D Pisz szybko :D
I_Love_Harry_

Anonimowy pisze...

awww,kocham twój blog. K. :*

Agnes pisze...

Oo , jak zwykle podoba mi się twój rozdział. Nie mam w sumie zastrzeżeń do niczego :) Bardzo fajnie się czyta jak ktoś tak lekko opisuje wszystko :) Opis pocałunku na panoramie Londynu*_* Idealnie !<3 Nie mogę się doczekać kolejnego !
Jeśli możesz powiadamiaj mnie o nextach .;) @Agnespl_Love1D

imnewmartha pisze...

Eliam, haha :) Spodobało mi się ;) Czekam na następne :) x

Caroline pisze...

Powiem jedynie: Karolajnie się podoba, Karolajna wyczekuje następnego! Podoba mi się styl, w jakim utrzymujesz to opowiadanie, a także piszesz. Chętnie tu zaglądam, dlatego z niecierpliwością czekam na następny! <3 Byłabym wdzięczna, gdybyś do końca informowała mnie na twitterze :) @JBluvsBabycakes.
Swoją drogą, zapraszam do siebie na [http://love-more-than-this.blog.onet.pl/] :)A nuż ci się spodoba xxx

Yourdestiny pisze...

Jaki ten rozdział był magiczny. No proszę Cię, ten jego pierwszy pocałunek, żeby wszystko było idealnie, jakbym widziała siebie. Chcę więcej takich romantycznych scen<3 Tak, to bardzo dobry pomysł, przepisuj rozdziały z zeszytu. Też kiedyś pisałam w zeszytach, ale nigdy nie chciało mi się tego do nowa pisać :o A no i dziękuję, że poleciłaś mojego bloga, nie trzeba było <3

Anonimowy pisze...

Podoba mi się bardzo :) informuj mnie, mój twitter: dusia_PL
Rozdział świetny, widać, że pierwszy pocałunek nie musi być idealny. czekam na nastepny.

charoliine97 pisze...

taki romantyczny ! ;D czekam na następne , tak fajnie jest sobie wyobrazić siebie na miejscy Elizabeth . *______* ♥

styles pisze...

wow ;D genialny,cudowny,wspaniały
i dlaczego ta zuaa nie będzie Olivią co ? :3
pisz szybko kolejny czekam :D
@loveestyles

bananova pisze...

ahahha. ; )) podoba mi się.
informuj .
@baananova

Big World pisze...

Super rozdzial ! Czekam na nastepny ;*

Cookie pisze...

Oł je ! Oł je ! Masz dodać kolejny rozdział bo ci na serio nakopie w tyłek! Kurcze ! Zaje.biście piszesz ! Też tak chce ! AAA!!!!!! Czekam na następny :* [one-thnig-changes-everything.blog.onet.pl] @GumisiaBunia