27 maja 2012

|25|

          Nie,nie,nie i jeszcze raz nie. Nie możesz tego teraz zrobić! Odskoczyłam jak poparzona do zdezorientowanego Zayna. Cofałam się tak długo,póki nie trafiłam na ścianę,podkuliłam nogi i schowałam twarz w dłoniach. Bałam się podnieść wzrok,cholernie się bałam. Ręce trzymane przed oczami zaczęły drżeć jak u kogoś z chorobą parkinsona. Nie wiedziałam co robić. Wyjść zostawiając Malika samego w pokoju czy czekać,aż sam dojdzie do wniosku,że dzisiaj ze mną nie porozmawia. Drzwi od pokoju się uchyliły,spodziewałam się swojej siostry,ale w progu zobaczyłam Liama. Co on tu robił? Zostawiłam otwarte drzwi? Przecież zamykałam,więc jak się tu znalazł? Odrzuciłam myśli o dorabianiu kluczy,bo przecież Payne nie był,aż tak nieodpowiedzialny.
-Zayn, co ty chciałeś jej robić?-jego oczy płonęły czystą nienawiścią,usta miał ściągnięte w wąską linijkę.
-Może lepszym pytaniem byłoby: "Co ty tu robisz?"-wtrąciłam się podnosząc z podłogi.- Nic nie chciał mi zrobić, pewnie znowu sobie nie wiadomo co wyobrażasz! Ale wytłumacz mi dlaczego interesujesz się mną, chociaż już nie jesteśmy razem?
-Mieliśmy być przyjaciółmi...Zapomniałaś?-chciał już wyjść,ale ja podbiegłam do niego i położyłam rękę na jego ramieniu. Boże, tobie wciąż zależy... I chyba nawzajem. Przygryzłam wargę i podniosłam wzrok na twarz Paynee'go; odwzajemnił spojrzenie. Poczułam, że moje serce zaczyna bić szybciej, a oddech mi przyspiesza. Elisabeth Ann Stweart -ty się zdecyduj kogo kochasz. Najpierw Zayn, potem Liam i jeszcze chemia do Harry'ego...Zachowujesz się jak jakaś dziwka...Gdzie się podziała optymistyczna Ellie?-usłyszałam głos mojej mamy w głowie. Zawsze tak do mnie mówiła jak miałam jeden z gorszych dni...Brakowało mi jej wściekłości jak zrobiłam znowu coś 'na odczep się'...Albo jak sprawiałam jej przykrość,bo wtedy przytulała mnie szepcząc, że niezależnie od wszystkiego kocha mnie. W tym momencie zaczynałam szlochać tak jak teraz. Łzy spływały jedna po drugiej mocząc policzek. Wyminęłam zdziwionego szatyna w drzwiach i zbiegłam po schodach potykając się o swoje nogi. Jedyne co chciałam to uciec gdzieś, pomyśleć, wypłakać się. Padło na salon,skuliłam się w fotelu odwróconym w stronę okna. Oboje chyba nie zrozumieli, że nie chcę ich widzieć, Liam przykucnął przy mnie i dotknął mojej dłoni natomiast Zayn chciał za wszelką cenę wyrzucić za próg swojego rywala. Zaczęli się przepychać obok mnie,co doprowadziło mnie do istnej furii.
-Kurwa,wynoście się stąd!-wrzasnęłam podnosząc się na równe nogi.-Mam dość waszego testosteronu! Oboje za drzwi!
     Spojrzeli na siebie i powoli wycofali się, lecz zanim zdążyli opuścić dom,ktoś zapukał. Wściekła pociągnęłam za klamkę, w progu stał Harry z lekko speszoną miną, ale kiedy zobaczył swoich rywali napiął każdy mięsień. Kolejny...Co się dzisiaj dzieje z tymi facetami? Czy ja jestem jedyną normalną osobą w tym towarzystwie?
-Mam dość waszej trójki,waszych hormonów,które już za długo wiszą w powietrzu!-wypchnęłam chłopaków za drzwi,na których potem oparłam zmęczone ciało.
     Gorzej z nimi,niż z dziećmi,bo przynajmniej maluchy nie puszą się na widok swoich konkurentów....Sama jesteś nie lepsza-upomniał mnie głos w mojej głowie. Zachowałam się niezbyt przyzwoicie wobec loczka,Zayna i JigglyPuff'a. Zwodziłam ich,bo sama nie mogłam wywnioskować kogo bardziej kocham.
     Do Liama wciąż coś czułam,ale dopiero,kiedy przerażony wszedł do mojego pokoju,poczułam, że dawna miłość nie wygasła. Patrząc  w jego oczy ,wiedziałam, że chociaż wrócił do Danielle kochał mnie tak samo jak wtedy w Paryżu stojąc na wieży Eiffla.
     Ale Malik też mnie zauroczył był zupełnie inny niż wcześniej,jego duma i uprzedzenie do mojej osoby gdzieś znikały,kiedy stał obok mnie. Nie był próżnym Zaynem, ale sobą. Kochałam też go jako przyjaciela,ale widząc jak jego ciemne źrenice się we mnie wpatrywały,ulegałam i wychodziłam na puszczalską.
     A Hazza to zupełnie inna bajka niż dwie poprzednie. Będąc kilka metrów od niego czułam coś dziwnego,coś czego nie dało się opisać. Ciarki i ciepłe dreszcze wzdłuż kręgosłupa-to właśnie czułam, nie wspominając o tym, że nawet najmniejsze włoski na rękach stawały mi dęba. Kiedy nasze spojrzenia się krzyżowały, czułam się zakłopotana, ale po chwili znów na niego patrzyłam sprawdzając czy on nie spogląda na mnie patrząc czy przypadkiem na niego nie patrzę.  Niestety był już zajęty,co prawda na jedno skinienie mógł skończyć związek z Avery, ale nic nie zamierzałam wychodzić na jeszcze bardziej puszczalską niż jestem.
    Przymknęłam powieki i po raz kolejny wybuchłam głośnym,spazmatycznym płaczem. Jesteś dziwką,udowodniłaś już to tyle razy wciągu tych niecałych dwóch tygodni. Nie powinnaś ranić całej trójki,są dla ciebie za dobrzy, powinni ci powiedzieć prosto w twarz, że się puszczasz i psujesz ich przyjaźń. Nawet myśląc teraz o nich,wspominam o sobie. Jestem pieprzoną egoistką, nikt nie lubi egoistów... Nie powinnaś nikogo już ranić-usłyszałam głoś w swojej głowie.
      Nie możesz zrobić tego po raz kolejny!-karciłam się w myślach,ale druga podświadomość pragnęła iść do łazienki na piętrze i wyjąć żyletkę zza nieruszanego od lat pudełka z mini mydełkami. Kurczowo złapałam się poręczy, żeby jakoś powstrzymać się przed zrobieniem czegoś,czego będę potem żałować.
    Niewiele myśląc chwyciłam telefon i wybrałam numer Liama,po kilku sygnałach odebrał.
-Przyjedź, błagam...-rzuciłam trzęsąc się i ledwo trzymając się na nogach-Potrzebuję cię...
-Nie rób niczego, póki nie przyjadę-usłyszałam jak odpala silnik swojego minimorisa.-Zaraz u ciebie będę-rozłączyłam się,chociaż w głębi duszy chciałam słuchać jego przyjemnego, głębokiego głosu,który koił moje nerwy.
    Był moim przyjacielem,mogłam liczyć na niego w każdej chwili,nawet w takiej jak ta. Byłam mu za to wdzięczna, niezależnie co nas kiedyś łączyło,nie znienawidził mnie i nie zerwał kontaktów. Był teraz dla mnie bliższy niż ktokolwiek inny. Zaciskając mocno pięści na obręczy patrzyłam na zegar. Każda sekunda mijała jak minuta, a minuta jak godzina. Powoli robiłam małe kroczki w stronę pokoju zaraz po lewej.
     Stałam już przy lustrze trzymając w trzęsącej się dłoni żyletkę,kiedy ktoś trzasnął drzwiami frontowymi. Po policzkach leciały mi łzy mieszając się z krwią w ceramicznej umywalce.Znalazł mnie w niecałą minutę później zwiniętą w kłębek przy wannie, przykucnął przy mnie i odebrał mi ostry przedmiot. Nic nie mówił tylko głaskał mnie po policzku,ocierając kciukiem słone krople.
-Ellie...-szepnął,a ja jeszcze bardziej się rozkleiłam,wtuliłam się w umięśnione ramiona chłopaka.-Ciii...Nie płacz.
   Nie chciałam tego,ale to zrobiłam. Uniosłam głowę i wpiłam się w malinowe wargi,nie opierał się. Tysiące emocji targało mną od środka. Nie wiedziałam co robię,a Liam nie pomagał. Nie odepchnął mnie jakby zrobił to przyjaciel na jego miejscu,ale zmusił mnie żebym rozchyliła wargi. Nie,nie,nie!-krzyczałam na siebie starając oderwać się od niego,ale zamiast tego wsunęłam ręce pod jego obcisłą koszulkę. Opuszkami jeździłam po wyrzeźbionych mięśni brzucha.
-Boże,co my robimy?-zapytałam się,ale w odpowiedzi zdjął ze mnie poplamioną od krwi koszulę.
    Chciałam już zaprzestać to co właśnie się zaczynało,ale nie miałam już siły... ale jednak...


Od autorki:
Ogólnie to chciałabym podziękować mojej kochanej Karolajnie za piękny komentarz, dziękuję, że mnie tak komplementujesz . <3 I nie mogę się doczekać naszego spotkania u Mari, btw. mam wziąć ze sobą latający dywan? xd
Następny? W okolicach środy. <3
Chciałam jeszcze pozdrowić Malwinę, któej niestety nie miałam przjemności spotkać ;< Ale i tak nasze rozmowy wymiatają i twoja buena na oczekującym xd Jeszcze jak z Dalex wrzeszczałam "Czy wy tu macie Malwinę?" xd

10 komentarzy:

maaalinax3 pisze...

To ja mam jeszcze buene na telefonie ;o
nareszcie LIAM JARAM SIĘ <3
HUHU I WANT WIĘCEJ LIAMA
KURDE JAKI INGLISZ <3
WALI MI <3
BTW. ZIEMBUCKS JEST LEPSZY OD STARBUCKS <3
A I PRZEGONIŁAM ZA NAS KEVINY <3
I JUŻ WIEM DO KTÓREJ FONTANNY CHCIAŁAŚ MNIE WRZUCIĆ ;D
A NO I OCZYWIŚCIE ROZDZIAŁ ZAJEBISTY
I CHYBA JESTEM PIERWSZA <3

Ula Maśna pisze...

Bardzo fajny :D :D Czekam na kolejny :D Znowu coś z Liamem ciekawe co się wydarzy :D :D

polkakil pisze...

OMG ! co się dzieje?;D

Julia pisze...

BOŻE, BOŻE, BOŻEEEEEEEEEEEEEEEE! JAK SIĘ TU PODZIAŁO. OMG, NIE UKRYWAM, ŻE JUŻ OD KILKU ROZDZIAŁÓW PRAGNĘŁAM, ŻEBY W KOŃCU POMIĘDZY TĄ DWÓJKĄ SIĘ COŚ WYDARZYŁO... I JEST! NAWET NIE WIESZ, CO SIĘ ZE MNĄ TERAZ DZIEJE, TA HISTORIA WCIĄGNĘŁA MNIE NA NOWO. TERAZ TE NURTUJĄCE PYTANIE : KTÓREGO Z NICH WYBIERZE?! INSTYNKT MI PODPOWIADA, ŻE SKUSI SIĘ JEDNAK W STRONĘ LIAMA... JAK ZWYKLE, CUDOWNY, CÓŻ TU DUŻO GADAĆ, Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA KOLEJNY I POZDRAWIAM.
PS. PREPRASZAM ZA CAPSLOCKA, ALE NIE UMIAŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ. xx - @MyCrushOnHazzax.

Anonimowy pisze...

Aaaaa boże czemu jak za każdym razem czytam twojego bloga to mam ochotę roztrzaskać łeb i biurko ?! czy ty do diabła musisz tak idealnie opisywać wszystko ?! No bo sie kurcze pytam czemu ja tak nie potrafię ?! Tak Tak kochana jestem zazdrosna o to :( ale pozytywnie oczywiście wszystko. kurde twoje rozdziały zawsze mnie trzymają w napięciu ! Poniekąd rozumiem jej sytuację jakbym była pomiędzy takimi czema to też bym zgłupiała haha ;d nie no dobra dziwnie to zabrzmiało . Never mind . Rozdział jak zwykle świetny jak zwykle odczuwam niedosyt i wgl. Kurde bez sensu ten komentarz O.o Wszystko co tu napisałam na pozytywny sens jest pisane !<3 Loff ju bejbe @CallMeMsHoraan <3

Gati. pisze...

Boże, świetny *_* uwielbiam tego bloga. :3 Jeszcze raz : świetny, świetny, świetny. :)
Zapraszam do siebie na up-all-night-x.blogspot.com
@Agu009_

carrie † pisze...

wielbie <3
zawsze twoje rozdziały tak mnie trzymaja w napieciu ze zawsze mam wrazenie ze na koniec rozdziału cos sie wydarzy xd
zapraszam do komentowania u mnie 25 rozdziału
http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

Caroline pisze...

Wrócę tutaj jutro, ze stosownym komentarzem <3
Love xx

torallisx3 pisze...

WOW ! tylko tyle umiem powiedzieć. WOW! niesamowity rozdział!!

Anonimowy pisze...

Dlaczego ona sie okaleczyła? :o kurcze, ciekawe czemu pocałowała Liama xD ale mi tam sie podoba bo oni powinni być razem ;d i fajnie ze do niego wlasnie zadzwonila :D ciekawe co bd ja Zayn sie dowie ;d czeka na NN :)
@DUSIA_PL