1 czerwca 2012

|26|

      Rozciągnęłam się na łóżku i delikatnie się uśmiechnęłam. Był piękny nowy dzień, leżałam w wygodnym łóżku czerpiąc radość z promieni muskających moją skórę. Poczułam czyjś dotyk dłoni na policzku, a zaraz potem na karku. Czyli jednak to się zdarzyło naprawdę... Spędziłam noc z moim byłym w jednym łóżku będąc jednocześnie w związku z innym...Ellie,czy ty kiedykolwiek myślisz? Oczywiście, że nie.
   Odwróciłam się twarzą do Payne'a i musnęłam delikatnie jego wargi.
-Dzień Dobry-uniósł zniewalająco kąciki ust,położyłam drobną dłoń na jego torsie i delikatnie przygryzłam wargę. Znowu chciałam się wkopać,ale uratowała mnie godzina wyświetlona na zegarku stojącym na etażerce.
-Mój boże, już za piętnaście ósma-wyplątałam się z kołdry ignorując fakt,że nie mam nic na sobie. Rzuciłam się w kierunku szuflad, przerzucałam wieszaki w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego na pierwszy dzień w nowej pracy. Zdecydowałam się na gorset z zamkiem zamiast bluzki, spódnicę z koronki i skórzaną kurtkę w kolorze cynamonu otufit. James kazał mi nie przychodzić w trampkach, więc chwyciłam platformy ze skóry w podobnym odcieniu co narzuta. 
-Ty też się ubieraj, najprawdopodobniej zaraz będzie tu Zayn-szatyn niechętnie podniósł się do pozycji siedzącej, kręcąc przy tym głową z niedowierzaniem. Powoli naciągnął spodnie, a ja w tym czasie zdążyłam się umyć, uczesać i ubrać w przygotowane ubrania, dobierając przy tym subtelną biżuterię. 
     Zbiegłam po schodach,o mało się nie zabijając, pożegnałam Liama przelotnym pocałunkiem i wyrzuciłam go tylnymi drzwiami, bo słyszałam już odgłos silnika przed domem. Jak się spodziewałam był to Malik. Zapukał, a ja wpuściłam go do środka i odebrałam od niego bukiet intensywnie czerwonych róż z białymi końcami. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, spojrzał na mnie i po głębokim wydechu rzekł:
-Beth, przepraszam-nie wytrzymałam i rzuciłam się mu na szyję.Zatoczył się,ale złapał równowagę,ukrył twarz w moich włosach i otulił mnie ramionami. Świat  na moment się zatrzymał tylko dla nas istniała ta chwila. Kochałam go tak samo mocno jak Payne'a, ale jest tyle rodzai miłości ilu ludzi. Po stopniach zeszła moja siostra w swoim granatowym pulowerze-nieodłącznej części mundurka. Wyminęła nas oznajmiając:
-Dzisiaj nocuję u cioci Sylvii, więc wracaj,o której chcesz-zamknęła drzwi zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, popatrzyłam na bruneta i subtelnie się uśmiechnęłam.
-Kocham cię-usłyszałam,kiedy spojrzeliśmy sobie w oczy.-Niezależnie od wszystkiego. Nieważne ile tysięcy kilometrów będzie nas dzielić, ja cały czas będę przy tobie,wciąż cię kochając.
-A dzwonić już nie będziesz?-zażartowałam.
-To pytanie retoryczne-pocałował mnie w nos i odgarnął mi grzywkę z oczu.-Nawet na skajpaju będziemy mogli rozmawiać.
-Muszę założyć sobie konto-zerknęłam na zegar w kuchni i się przeraziłam.-Mógłbyś mnie podwieźć do pracy?
-Jestem do twoich usług-posłał mi olśniewający uśmiech i zaprowadził mnie do auta.

       
         Spojrzałem na nią z czułością. Siedziała mi na kolanach cały czas poprawiając krótką sukienkę, którą wczoraj dla niej wybrałem. Założyłem niesforny pukiel włosów za jej ucho,a ona nieśmiało się uśmiechnęła. Była taka rozkoszna,mała dziewczynka w wielkim świecie. Zauważyłem, że Liam odkąd Ellie przyszła na after party po Brit Awards, nie zwraca uwagi na Danielle, z której powinien być dumny. Zamiast patrzeć na śliczną dzisiejszego wieczoru Dani,wlepiał swój wzrok w moją dziewczynę,która co jakiś czas odwzajemniała spojrzenie lekko się rumieniąc. Nie wiem o co im chodziło, ale jak ja się przyjaźniłem z Beth to, też mieliśmy swój mały sekret. Payne się wtedy nie wtrącał, więc teraz też nie zamierzałem tego robić.
   Ucałowałem kawałek skóry za uchem,a ona zachichotała. Kątem oka dostrzegłem, że JilggyPuff lekko się napina, kiedy zacząłem ją całować. Nie wiem o co mu chodziło, pewnie znowu "zachowujemy się nieodpowiednio".
-Chcecie jakiegoś drinka?-zapytał wstając z krzesła. Harry i Lou siknęli głowami, byli już tak zalani, że przybijali sobie piątki, nie  byłoby to dziwne, gdyby nie stali na głowach, na stole. Sam też wypiłem kilka kieliszków szampana, ale nie jakieś trzydzieści-jak w przypadku tych dwóch. Elisabeth odsunęła się ode mnie na kilka centymetrów i uważnie przyjrzała.
-Coś nie tak?-zapytałem,a ona tylko pokręciła przecząco głową. Przygryzła wargę i spojrzała na czubki swoich butów. Coś ją gryzło,ale nie chciała mi tego wyznać,każdy ma jakieś sekrety.
    Przed dalszym dręczeniem jej pytaniami,uratował ją Ed. Poprosił ją do tańca,zanim się zgodziła popatrzyła na moją minę. Wzruszyłem ramionami, a ona zeszła mi z kolan, poprawiła jeszcze pomarańczową sukienkę i ruszyła z Sheeranem. Rudzielec chwycił subtelnie ją w tali, bo jakby spróbował zjechać dłonią trochę niżej, zabiłbym. Tak, jestem o nią zazdrosny. Kto by nie był? Była, przecież moją wielką miłością,więc sobie nie myślcie, że szybko mi się znudzi, o ile w ogóle coś takiego przejdzie mi przez głowę. Zerknąłem na Louis'ego, który już ledwo stał, ale wciąż pił kolejne kieliszki "mało szkodliwego" trunku. Ciekawiło mnie jak wielkiego kaca, będą mieli jutro.
-Widziałeś gdzieś Liama?-Danielle nagle się pojawiła tuż przede mną.- Miał iść po jednego drinka, a nie ma go do teraz.
-Niee-pokręciłem głową i skierowałem swój wzrok na miejsce gdzie przed chwilą bujała się Beth, ale jej samej już tam nie było. Sheeran teraz stał przy barze i rozmawiał z Olly'm Murs'em. Niewiele myśląc podszedłem do niego ignorując fakt, że zostawiam samą Peazer. Dosiadłem się do nich i zamówiłem jeden Manhattan.
-Vas happenin', Zayn?-zażartował czerwonowłosy.
-Widziałeś gdzieś Elizabeth?-wlepiłem w niego wyczekujące spojrzenie, ale nie doczekałem się odpowiedzi.-Dobra, nie przeszkadzam wam.
    Sprawdziłem praktycznie każdy zakątek,pytałem nawet ochrony czy jej nie widzieli, ale tylko rozkładali bezwładnie ręce. W końcu po straceniu kolejnych dwudziestu minut, dałem za wygraną. Dosiadłem się do Nialla i zacząłem się obżerać muffinkami.


      Uścisnęłam dłoń Ed'a i spojrzałam w jego niesamowicie niebieskie oczy. Położyłam dłoń na jego ramieniu i pewnie się uśmiechnęłam. Cały czas się rozglądałam w poszukiwaniu Payne'a, chciałam znów móc z nim porozmawiać o wczorajszej nocy i o tym co będzie dalej z Nami. Z treści smsa jakiego dostałam przed kilkoma minutami, dowiedziałam się, że za jakieś trzy minuty miałam pojawić się w toalecie. Liam wszystko zaplanował, Sheerana, który mnie zaprosił do tańca tak, żeby Zayn niczego nie podejrzewał jak i chłopaka, który miał poflirtować z Danielle.
-Nigdy nie myślałem,że będę kryć Jilggy'ego Puff'a w potajemnych randkach...-zaczął,ale ja milczałam odliczając minuty bujając się w rytm rytmicznej piosenki. Kontynuował swój monolog,ale ja go nie słuchałam. Liczyły się dla mnie wskazówki jego zegarka. Kiedy dostrzegłam, że jest już 1:45 pożegnałam się z rudzielcem i ruszyłam w stronę łazienki cały czas spoglądając czy ktoś nie idzie za mną.
    Chwyciłam gałkę i szybko ją przekręciłam. Jeszcze jedno spojrzenie i byłam pewna,będziemy tu sami, nikt nam nie przeszkodzi. Całe wnętrze pomieszczenia było spowite ciemnością, zza ściany wyłoniła się wysoka postać, uśmiechnęłam się mimowolnie. Oparłam się o zamknięte drzwi i nacisnęłam guzik blokujący zamek.
-Tęskniłam-mruknęłam zarzucając ręce na jego szyję.- Nie chcę tej nocy odejść od ciebie na centymetr...
-Przestań gadać-ucałował moje obojczyki,a ja wskoczyłam na niego obejmując ciasno nogami. Zatoczyliśmy się, posadził mnie na marmurowym blacie i zrzucił ze mnie granatowy żakiet,a ja zajęłam się rozpinaniem malutkich guzików kamizelki.-Na pewno,chcesz...?
-Nie zadawaj pytań retorycznych-odpowiedziałam i oparłam się na wielkim lustrze, które lekko zadrżało.
          Uśmiechnęłam się łobuzersko i mocniej do niego przywarłam. Jego koszula luźno na nim wisiała,a ramiączka mojej sukienki dawno już opadły. Wplotłam dłonie w jego gęste włosy lekko przycięte na okazję gali. Brakowało mi jego loków, ale i tak cieszyłam się, że mogłam mieć pomiędzy palcami pukle jego aksamitnych włosów. Nasze oddechy przyspieszyły,byliśmy już tak blisko. Ucałował najpierw moje ucho, potem schodził coraz niżej, szyja, obojczyki, a ręką objął moją pierś. Odchyliłam głowę do tyłu i jęknęłam, powoli we mnie wchodził. Umierałam w tej chwili z czystej rozkoszy, nie musieliśmy się śpieszyć...
-Liam,nie przestawaj-wbiłam mu paznokcie w kark,a on jeszcze mocniej mnie przyciągnął. Uśmiechnął się szelmowsko i zaczął to robić szybciej. Byliśmy prawie u szczytu kiedy, ktoś zapukał.
    Oderwaliśmy się od siebie i w ekspresowym tempie zaczęliśmy zakładać na siebie ubrania. Ręce mi się trzęsły... Co jeśli to Zayn albo inny z chłopców? Jestem genialna, kto normalny zdradza swojego partnera w ciasnej toalecie, jeżeli on jest kilkadziesiąt metrów dalej. Zaczęłam brać urywane oddechy, ale ręka Payne'a na moim nagim ramieniu trochę mnie uspokoiła. Posłałam mu szybkie spojrzenie i stwierdziłam, że z rozczochranymi włosami wygląda niesamowicie seksownie. Miałaś myśleć racjonalnie,więc teraz cała piątka znika z twojego umysłu, lecz zanim opuściłam łazienkę namiętnie pocałowałam Paynee'go.


Od autorki: Przepraszam, że nie dodałam tej notki wczoraj,ale jakoś tak...Otworzyłam album ze zdjęciami i przypominałam sobie dzieciństwo <3 Może jak zrobię skany to wrzucę jakąś fotkę z okresu kiedy byłam jeszcze ładna xd
Dziękuję osobą, które to czytają to <3 Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy <3

8 komentarzy:

maaalinax3 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
maaalinax3 pisze...

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA <3
JESTEM NAJWIĘKSZĄ FANKĄ ELLIAMA <3
PEWNIE TO JUŻ WIESZ <3
TY WIEM ! ZROBIĘ SOBIE BLUZKĘ I LOVE ELLIAM <3
O TAK !
JESTEM GENIALLNA <3
OMNOMNOMNOM :D
JARAM SIĘ ROZDZIAŁEM POTRZEBUJĘ BABY LUX
I JA TU CHCĘ WIĘCEJ TAKICH SCEN ,NO PO PROSTU ZAJEEEEEEEBISTE <3

polkakil pisze...

GENIALNE ;D

carrie † pisze...

jaram się <3333
elliam <333
zapraszam do komentowania 26 rozdziału :)
galaxy-strawberry.blogspot.com

torallisx3 pisze...

Omg!! Cudny rodział . ciekawe kto stoi za drzwiami? Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ! xxx

dusiaq pisze...

podoba mi się :) i dobrze, że spędziła tą noc z Liamem :) sa sobie przeznaczeni :D
Czekam na next :P ,3
@dusia_PL

Boobearxx pisze...

uwielbiam, naprawdę :) aż miło się czyta :D
wpadnij proszę do mnie, oceń, skomentuj jeśli możesz, to dla mnie ważne, ponieważ założyłam nowego bloga i chcę wiedzieć, co ludzie o nim myślą
http://ante-omnia.blogspot.com/
z góry dzięki :)

Anonimowy pisze...

zajebisty rozdział . !! < 33 Chce ich więcej : * LOL ! : * Jestem twoją FANKĄ ! ;D K C !